Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Carmen
Sahasrara
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3874
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Trochę stąd trochę stamtąd
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 1:45 pm Temat postu: |
|
Dla mnie Mer de Noms jest genialne i zdania nie zmienię
Co do Lateralusa, chodziło mi oczywiście o tę recenzję-> [link widoczny dla zalogowanych]
No dalej nie mogę się jej oprzeć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 2:17 pm Temat postu: |
|
Aaaa Prokopa czytałem, niezle pierdoli koleś.
Ale nic nie przebije recek Toola i APC w The Rolling Stone Toć to najwieksze gowno tam dla nich. A Kayne West (do ktorego tam niby nic nie mam) jak do tej pory ma same 5, nie wiem, o co chodzi. Pieprzyc to
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
toolowiec
Manipura
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 702
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Czewa
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 11:54 pm Temat postu: |
|
Zaratustra napisał: |
A Perfect Circle nie nagrał w swojej karierze płyty genialnej. Mer De Noms jest tylko przechujawiste, 13 Step dobre. Tylko nie mowcie na głos bo was fanki i fani Maynarda zerżną i oskubią i forum będzie nie od 18 a od 21 roku życia  |
Myśle, że sie mylisz
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, o ile na Morzu Imion owszem jest rockowa magia, są świetne kompozycje; jest ogień i pasja to 13th Step to coś więcej, concept album - spokojnie można w tym miejscu napisać. To kilkanaście steps walki z nałogiem, oniryczny opis jednostki uzależnionej od prochów. Dla mnie jedna ze zdecydowanie najlepszych rzeczy Maynarda obok Aenima/Lateralus i mój absolutny top... Nie tylko ze względu na sam concept, wymowe płyty, choc teksty są imho akurat na tej płycie wyjątkowo integralną częścią.
Pod względem muzycznym to jest płyta po prostu przepiękna; smutek i melancholia niczym na Disintegration" The Cure, jest też trochę Sylviana; cudowne melodie, nastroje. I te najpiękniejsze z pięknych momenty - Weak and Powerless (świetny tekst, świetny), Gravity + tryptyk przy którym zwyczajnie odpływam podczas każdorazowego rozkoszowania się Thirteenth Step: Blue, The Noose, Vanishing. Absolutne perły. W tym 2003 roku A Perfect Circle odleciał strasznie wysoko, bardzo byłem ciekaw co Howerdell i Keenan zmajstrują na kolejnej, studyjnej płycie, aż strach się było bać po czymś tak arcygenialnym jak "trzynastka". Ku rozpaczy mojej kapela się rozleciała, może nie wytrzymali presji hehe
Wracając jeszcze do tej płyty - myśle, że bardzo osobistej w dorobku Maynarda - kiedyś słuchałem tego naprawde nałogowo, ta muzyka dociera bardzo głęboko wewnątrz, duzo jest motywów, które w połączeniu z tekstem i wokalem Keenana wprost mnie paraliżują. Dlatego w sumie rzadko wracam, dozuje ten materiał. Może tak mocno na mnie oddziaływuje.
Czy genialna czy nie genialna, myslę że trochę nierozważnie sypiemy takimi epitetami czy to jest genialne czy nie jest, sam tego naduzywam jak chcę opisać wyjątkową dla mnie płytę (jak ta powyżej - genialna ). Każdy wszak subiektywnie odbiera sztukę, jedni pokochają od razu Lateralusa jak ja, uznając go za biblie; innym wyda się to przeintelektualizowanym, bełkotliwym, asłuchalnym dziełem z chujowym brzmieniem gitar i nużąco dudniącym basem.
Edit: Kończe offtop, a wracając do tematu głównego to po recenzji Thirteenth Step w Tylko Rocku stwierdziłem, że owe recki nie są miarodajnym wyznacznikiem, choc części płyty. Otóż w owej recenzji facio napisał, że chujowo ze APC zrezygnowali z brzmienia i ognia ala Tool jakie miało miejsce na Mer de Noms, podczas gdy w recenzji Mer de Noms marudzili, że APC to tylko kopia Toola i za bardzo przypomina pierwowzór... WTF? Tak źle i tak nie dobrze....
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez toolowiec dnia Pon Lut 18, 2008 12:01 am, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 9:04 am Temat postu: |
|
Przesadzasz na moje oko Ale luz.
W sumie to nie ma o czym gadać. To, że Ty widzisz geniusz w 13 Step a ja nie, nie musi wcale oznaczać, że się mylę, jak założyłeś, a Ty jako uważny słuchacz potrafisz wydobyć cały miąższ żeby pokazać go głuchym i niewidomym. To nie jest żaden sport, 13 Step nigdy nie owładnął mym umysłem, i obawiam się, że w moim przypadku to mało mozliwe.
Genialny to jest Preisner czy Kilar(na przykład). Jak opisuje się tak łatwo jakąś płytę, to znaczy, że z niczym nadludzkim do czynienia nie mamy (Laterala to ja do konca zycia nie opisze). Taka moja filozofijka. Twoja sa koncepty, jak cos jest koncept to jest wybitne czy cos tak zrozumiałem Równie dobrze mogę uznać że film The Wall jest genialny, ale ilekroc czytam ten scenariusz na poziomie gimnazjum przecwanionego Watersa to chce mi się śmiać bardziej niż na historyjce o dupie LaVeya (żeby nie było, doceniam sugestywność, ale naprawde warta uwagi jest tylko muzyka). Przepraszam musiałem Daleko zaleciał dla mnie APC przy debiutanskiej płycie, na 13 Step się poślizgnął (ale taki arsenał muzyków ma twardą dupę) i nie przemówił do mnie ani jeden z Twoich argumentów. Mają świetne melodie, nie wszystkie kawałki są rewelacyjne, The Outsidera już nie potrafie po prostu słuchać jak kiedyś bo jest po prostu cieńki. Judith, Brena, The Hollow, Thomas, Thinking Of You... i inne kawałki z MDN to jest klasa. 13 Step to jest moglbym pomyslec kasa.
No ale wszedzie chodzi o kase, wiec to kolejna sprawa, ktorej nie warto tykac.
Koncept jest, płyta opowiada o słabości, ale słyszałem lepsze materiały w życiu, a całe te pianie nad 13 step - czy odwrotnie - nabijanie na pal potencjalnych krytyków jest oznaką przyjebania umysłowego fanów MJK ktorzy twierdza ze maja kontakt z najwyzsza sztuka, najwyzszej sztuki nie slyszac/widzac na oczy/uszy (no do takiego wniosku doszedłem czytając komentarze pod recenzja, jakze bym nie mogl). Nie twierdze, ze ja sie z takowa spotkalem. Nie wiem. I nie pieje z racji tego na prawo i lewo. Slucham/ogladam to, co mi sie podoba nie rozwodzac sie nad tym, czy jest to wyjatkowe czy nie, to strata czasu. Bylem olbrzymim fanem 13 Step, ale spowszechniala mi ta plytka.
Podsumowujac, rzeczywiscie nie ma sensu rozwodzic sie nad tym, co jest genialne a co nie, nawet nie chodzi o gusta. Lubie 13 Step ale gdyby miał wywolywac u mnie ciarki to balbym sie sluchac muzyki bo chyba bym miał ataki epilepsji. Wole decydowac co jest naprawde niezwykle na starosc, bo teraz pewnie czesciej sie myle, ale na pewno nie do concept - lajtowej płytki z coverkiem 13-Step. Trzeba być otwartym, ale - Czizas - nie na wszystko bo pierdolca można dostać
Aaa, Weak And Powerless ma kolejno: genialny klip, świetną melodię, ładnie to wszystko zaśpiewane, ale tekst to...typowy wypełniacz. Jak dla mnie, oczywiscie. Byloby nudno, gdyby wszyscy mieli jednakowe gusta
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zaratustra dnia Pon Lut 18, 2008 9:28 am, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carmen
Sahasrara
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3874
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Trochę stąd trochę stamtąd
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 12:51 pm Temat postu: |
|
Nie wiem Zarazek o co Ci chodzi, naprawdę trzeba Ci tłumaczyć, że każdy inaczej odbiera sztukę i czego innego w niej szuka? Toolowiec napisał Ci czym jest dla niego 13th Step [zresztą podobnie odczucia jak u mnie] a Ty na siłę starasz się dowieść, że się mylił i dochodzisz do wniosku, że jak już Tobie płyta się nie podoba, to w takim razie na pewno jest dla kasy... Bez jaj.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 12:55 pm Temat postu: |
|
Nie, napisałem to, co Ty w poście powyżej, więc to ja nie wiem, o co Ci chodzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
toolowiec
Manipura
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 702
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Czewa
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 1:53 pm Temat postu: |
|
Wszystko ok Zarazko prócz tego "dla kasy" Nadal nie wiem o co gra z tym poglądem, nie kumam co tam może być dla kasy, sama muzyka jest mało przystepna dla zwykłego zjadacza chleba, fani jakiegoś zasranego nu metalu chyba nie zwróca nawet na to uwagi. Może masz na myśli to, że wg. ciebie ta płyta nie jest niczym specjalnym, a kapela nagrac ją po prostu musiała. No nie "musiała". Ale w taki sposób mozna by o wszystkim powiedzieć.
Z tą płytką troche dziwna sprawa, bo na początku po kupnie sporo słuchałem i wydawało mi się, że faktycznie MdN jest kilka oczek wyżej, bardziej chwytliwe, melodyjniejsze, ostrzejsze a przy tym wyraziste. Ale ja uwielbiam ten rozmyty klimat trzynastki, senny. i lubie czytać teksty, fajnie na mnie działa treść tej płyty.
Nie wiem, nie czytałem chyba w necie żadnej recki 13th Step, ominęły mnie durne komentarze dzieci o których chyba pisałeś, "wyznawców" Maynarda. Zdaje sobie sprawe, że nie każdemu musi sie podobać to co i mnie, więc i w przypadku 13th Step nie będę jej zaciekle bronił i wylewał z siebie krwi, bo Zarazek twierdzi inaczej. Drugi album APC jest dojrzalszy i moim zdaniem ... ciut lepszy od pierwszego. Ale to nie jest aksjomat.
Aha no i nie wszystkie tzw. albumy concept uważam za genialne, trudno mi wymienić w chwili obecnej, choc jeden takowy ... Moze Souls At Zero - Neurosis, ta płyta układa się dla mnie w całość i jest przy tym - pisze bez cienia wątpliwości - genialna. No jeszcze w ostateczności TDS Reznora.
Cytat: | Twoja sa koncepty, jak cos jest koncept to jest wybitne czy cos tak zrozumiałem |
Heh no nie wierze, że nawet tak pomyslałes - wyjątkowo płytkie uproszczenie, czyli co mógłbym idąc twoim tokiem rozumowania i napisać, że Twoja filozofijka to "jak cos jest concept to jest chujowe" Mało słucham conceptów jeszcze raz to napisze ale nie słuchanie płyt tego typu z powodu takiego, że są one "conceptami" to śmieszne. Dużo fajnej muzyki stracisz. Oczywiście jestem pewien, ze nie podchodzisz do tego w taki sposób ale twoja teza jest równie błyskotliwa
A The Wall nie trawie, może z jedną, dwie piosenki z tego lubie... Zreszta ci późni Floydzi nie trafiają do mnie jakoś, muzycznie ofkoz. Pierwsze płyty naprawde świetne.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez toolowiec dnia Pon Lut 18, 2008 2:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 2:05 pm Temat postu: |
|
No to przed ostatecznym EOTem czepię się początku Twojej odpowiedzi: nie napisałem, że 13 Step jest dla kasy, napisałem, że pomyslec by mozna, ze jest dla kasy. I jeszcze potym napisalem, ze tego sie nie tyka
Teraz poza tematem, nie wiem czemu chce o tym napisac no ale pomyslalem to napisze Z A perfect Circle wiąże się ciekawa rzecz, mianowicie cięzko mi wymienić okładki, które tak bardzo pasowałyby do muzyki, jak w przypadku tego zespolu. Mer De Noms to DOKłADNIE te wulkaniczne, brudne kolory, ten żar (może z drobnymi wyjątkami) a 13 Step to ta lajtowa biel z żółtym ślimakiem
Za pomysły graficzne Maynardowi należy się wielkie uznanie. Ma facet wyobraźnie. A zapuszcze sobie The Pet, nie ważne, że nie jest genialne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carmen
Sahasrara
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3874
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Trochę stąd trochę stamtąd
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 2:14 pm Temat postu: |
|
Właśnie jest
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
toolowiec
Manipura
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 702
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Czewa
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 2:33 pm Temat postu: |
|
Akurat Pet ... nie jest "genialne" ale Gravity już jest
Okładki są wyborne, świetna kompozycja barw i rzeczywiście świetnie obrazują zawartość.
Cytat: | nie napisałem, że 13 Step jest dla kasy, napisałem, że pomyslec by mozna, ze jest dla kasy. I jeszcze potym napisalem, ze tego sie nie tyka |
A w takim razie zwracam honor
Na 13th Step fajnie chodzi bas, Paz Lenchantin zastąpił zdajsie gostek od Mansona - Twiggy. I bardzo ładne te melodie. Kurwa jak ja chciałem po tej płycie kolejnej APC - tak sobie marzyłem ze mogliby pójść w strone większej ilości orientalizmów, quasi-aranskich melodii i klimatów, to byłoby coś. I wcale nie musiałoby to być coś "genialnego" , ot kolejna piekna płytka z Keenanem bardziej wyciszonym niz w Tool. Moze do czegoś takiego nawiąże w tym swoim nowym projekcie Billy Howerdell Byłoby ciacianie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|