Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 1:33 pm Temat postu: |
|
Kto napisał że Tytanic jest świetnym filmem? Bo przegapiłem.
Że roz*ebka statku jest świetnie wykonana to nikt zaprzeczyć raczej nie może... Tylko że mnie tam to już teraz średnio bawi.
(Sub, o obcym na poprzedniej stronie żem napisał).
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zaratustra dnia Wto Sty 05, 2010 1:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 1:36 pm Temat postu: |
|
Może to dla tego ze ja.. nie jestem fanem horrorów zbytnim, za to cenię rozbudowaną wizję świata . Ridley jednak nie kreował nowej rzeczywistości na takim poziomie jak zrobił to Cammeron. Np. rozmowa człowieka Firmy z Ripley w tej vr dżungli dla mnie to jest esencja cyklu o Obcym, mnie zawsze fascynowała ta cyberpunkowa otoczka, tajemnicza korporacja która chce pozyskać go do własnych celów.
łatwiej jest mi dzis uwierzyć w efektowną wizje Cammerona jako całośc. Owszem obraz Nostromo i jego popadającej w paranoję załogi jest piękny- mnie jednak bardziej w pamięć wryła się ripley której zabrano wszystko co miała, a jej ostatnią szansa na oddech jest dać uwiązać się na korporacyjnym sznurku.
Czy Obcy u Cammerona padali jak muchy?... I tak i nie - z jednej strony faktycznie masa robotnic gineła od strzelających karabinów - ale. Cammeron zamienił po prostu zasady gry - tutaj siła nie lezy w samym obcym a własnie w ich mnogości - bez zabica Królowej jakkolwiek walka z nimi i tak nie am sensu- co doskonale wie Ripley idąc zabić ją na końcu filmu.. zresztą ta konfrontacja w mechu - klasyka
Ja chyba na starośc coraz bardziej doceniam jak ktoś ciśnienie z grubej rury, po prostu sie starzeje chyba, a człowiek z wiekiem dziecinnieje, ale czy to źle?.. nie wiem XD
Co do Sf.. dla mnie to obcy był przejawem śmierci filmowego sf - dla mnie sf to filmy w których science przebija się nad fikszyn - niestety zbyt wiele ich nie ma (Odyseja czy Blade runner to jest prawdziwe Sf IMHO). Ani Aliens, ani Predator, ani Avatar, ani Dystrykt 9, to nie jest sf - to są co najwyżej filmy w konwencji
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 1:48 pm Temat postu: |
|
Subterranean napisał: | Może to dla tego ze ja.. nie jestem fanem horrorów zbytnim, za to cenię rozbudowaną wizję świata . Ridley jednak nie kreował nowej rzeczywistości na takim poziomie jak zrobił to Cammeron |
No tutaj sedno tkwi, czegoś innego oczekujemy od filmów tego typu albo filmów w ogóle. Uzgodniliśmy to przy dyskusji o Dystrykcie 9. Chociaż w pierwszym aliens warto wrócić do sceny początkowej w statku - z gigantyczną jakby skostniałą czy zamrożoną, martwą "matką", to jedna z najmocarniejszych scen, potęga po prostu
Napomknę jeszcze o "Przebudzeniu", warto do tego filmu wrócić po latach, ja na przykład oglądałem go jakiś rok temu... właśnie wtedy stwierdziłem, że to najgorsza część, sztuczność górowała nad wszystkim w tym filmie, sceny wymyślone były przez jakiegoś amatora... tragedia... a widzisz, gdybym miał mówić o tym filmie z kilkuletnią przerwą, prawdopodobnie nie mówiłbym o tym. Warto czasami dyskutować o filmie świeżo po wrażeniach, niż długo po.
Było kilka fajnych patentów, ucieczka obcych przez zabicie współtowarzysza, obcy płynący pod wodą (yeah), ten murzyn z maszynówą spod kołnierza, i to wszystko. Człowieko-obcy wessany do kosmosu przez dziurkę to smutny i żałosny koniec serii, dowód na to, że dalej może być chyba tylko gorzej. Dlatego ciekawy jestem prequelu Aliena, od dziesięciu lat go zapowiadają chyba...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 2:04 pm Temat postu: |
|
Na prequel patrze sceptycznie - ciekaw jestem za to nowego predatora.
Czwarty Obcy to film straconej szansy, ale nie uznałbym go za gniota... gdzie w takim razie na skali zamieścić takie dziełka jak Avp
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 2:05 pm Temat postu: |
|
Nie odważyłem się obejrzeć żadnego avp hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jakub Szwedo
Magnum in Parvo
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 5:40 pm Temat postu: |
|
Zaratustra napisał: | Człowieko-obcy wessany do kosmosu przez dziurkę to smutny i żałosny koniec serii |
Możecie się śmiać ale płakałem na tym, mając z 12 lat ;d
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 6:59 pm Temat postu: |
|
Byłem na pierwszym w kinie- za darmo. Więc chociaż kasy żal nie było.
No 5 ma kręcic Scott niby, zobaczymy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
brena
Vishuddha
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 1615
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Inowrocław/Toruń
|
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 9:20 pm Temat postu: |
|
wracając do ostatniego postu Szarego Wilka w tym temacie - Noroi obejrzałam po rekomendacji i przyznam, że było warto. jest groza z trwogą. film ma niezły klimat. pozdroffo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Śro Sty 06, 2010 1:48 pm Temat postu: |
|
Przeszedłem się na 11 z kumplem do Heliosa na Dolby Digital 3D Avatara, ot co . W dziedzinie contept artu, wykorzystania technologii CGI to najlepszy film na świecie. Trochę się bałem powtórki z LOTR gdzie mnie grafika przygniotła zupełnie, ale niepotrzebnie, świat Pandory, obyczaje, fauna i flora zasługują na poklask. Mnóstwo znakomitych graficznych pomysłów poprzedziła perfekcyjna realizacja. Schemat boli, zawsze mnie schemat boli, ten w tym filmie jest straszliwy, ale Avatara traktuję jak filmowego Quake'a 3 - nie o gre chodziło twórcom, tylko o engine, na którym zarobili krocie. No i z drugiej strony ciężko w jakiejś innej formie pokazywać mięśnie ekspertów od komputerowych efektów. W kinie można teraz wszystko, Avatar 2 powstanie z całą pewnością... na 3D już raczej się nie skuszę, fajnie wiele rzeczy wyglądało, ale niewiele bym stracił oglądając film w 2D. Może mnie nie bawią takie rzeczy, może warto było jednak pojechać do Imaxu do innego miasta.
Film traktuję identycznie jak kultowy Tron - film będzie zawsze dobrze wyglądać, ale za 10, 20, a już na pewno 30 lat będzie to raczej ciekawostka dla jakiś filmozjadów, jeśli w ogóle wtedy będą istniały jakieś świętości (w co wątpię) to Avatar będzie mieć swoich wielbicieli. Na pewno nie mamy do czynienia z filmowym absolutem, no chyba że w dorobku Jamesa Camerona, Avatar to dla mnie obok T2 jego najlepszy film w karierze. Wydanych 22 złotych nie żałuję
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zaratustra dnia Śro Sty 06, 2010 1:54 pm, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carmen
Sahasrara
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 3874
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Trochę stąd trochę stamtąd
|
Wysłany: Śro Sty 06, 2010 3:10 pm Temat postu: |
|
Jestem pewna, że jak z niego wrócę, będę będę biadolić na schemat, bo już kilka osób o tym pisało, zresztą nie wiem czy Amerykanie są w stanie stworzyć jakąkolwiek głębszą fabułę Ale i tak nie mogę się doczekać, bo wręcz pragnę porządnego odprężenia, a myślę, że obrazy z tego filmu na pewno mi go zagwarantują
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Śro Sty 06, 2010 6:38 pm Temat postu: |
|
Zaratustra napisał: | Przeszedłem się na 11 z kumplem do Heliosa na Dolby Digital 3D Avatara, ot co . W dziedzinie contept artu, wykorzystania technologii CGI to najlepszy film na świecie. Trochę się bałem powtórki z LOTR gdzie mnie grafika przygniotła zupełnie, ale niepotrzebnie, świat Pandory, obyczaje, fauna i flora zasługują na poklask. Mnóstwo znakomitych graficznych pomysłów poprzedziła perfekcyjna realizacja. Schemat boli, zawsze mnie schemat boli, ten w tym filmie jest straszliwy, ale Avatara traktuję jak filmowego Quake'a 3 - nie o gre chodziło twórcom, tylko o engine, na którym zarobili krocie. No i z drugiej strony ciężko w jakiejś innej formie pokazywać mięśnie ekspertów od komputerowych efektów. W kinie można teraz wszystko, Avatar 2 powstanie z całą pewnością... na 3D już raczej się nie skuszę, fajnie wiele rzeczy wyglądało, ale niewiele bym stracił oglądając film w 2D. Może mnie nie bawią takie rzeczy, może warto było jednak pojechać do Imaxu do innego miasta.
Film traktuję identycznie jak kultowy Tron - film będzie zawsze dobrze wyglądać, ale za 10, 20, a już na pewno 30 lat będzie to raczej ciekawostka dla jakiś filmozjadów, jeśli w ogóle wtedy będą istniały jakieś świętości (w co wątpię) to Avatar będzie mieć swoich wielbicieli. Na pewno nie mamy do czynienia z filmowym absolutem, no chyba że w dorobku Jamesa Camerona, Avatar to dla mnie obok T2 jego najlepszy film w karierze. Wydanych 22 złotych nie żałuję  |
Podobną mam opinie, tyle ze mnie schematy aż tak nie bolą w filmie jakos bo to spaceopera , a gatunek ten to schemat na schemacie . Moim zdaniem nie tylko graficznie, ale i fabularnie przyjemniej da się łyknąć Avatar od Lotr (w wersji Jacksona ofkorz).
Cytat: | Amerykanie są w stanie stworzyć jakąkolwiek głębszą fabułę |
Co akurat nacja jako taka ma do jakości filmu?... Na całym świecie powstają fabularne maszkarony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
the patient
Part of Tool
Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 6510
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Silent hill
|
Wysłany: Czw Sty 07, 2010 9:38 pm Temat postu: |
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 7:01 am Temat postu: |
|
Pierdoły stare jak swiat
Najzabawniejsze jest to, ze ludzie myślą że Pocahontas wymyślił DIsney
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 2:16 pm Temat postu: |
|
Gdzieś kiedyś czytałem artykuł o tym, że wszystkie fabuły jakie kiedykolwiek powstały można by sprowadzić do 8 wzoców Gdyby nie kilka szczegółów , to można by powiedzieć że Avatar jest podobny do milionów innych filmów pod względem fabularnym
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Pią Sty 08, 2010 6:50 pm Temat postu: |
|
Ho ho osiem wzorców to już i tak jest szaleństwo
Generalnie wszystko to wariacja na podstawie któregoś z archetypicznych mitów, lub ich mieszanka - opowieści się nie zmienia, ona jedynie ewoluuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Schorzenie
Anahata
Dołączył: 30 Mar 2009
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 11:30 am Temat postu: |
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 3:04 pm Temat postu: |
|
[link widoczny dla zalogowanych] strasznie lubie czytac scenariusze po obejrzeniu filmu Polecam wszystkim w szczegolnosci do Pulp Fiction, i do filmow Kubricka (jebany pisał nawet ile minut i sekund mają trwać sceny). Szukam na necie scenario do Inglourious Basterds
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zaratustra dnia Sob Sty 09, 2010 3:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 5:03 pm Temat postu: |
|
No scenario do Inglourius patrząc po filmie całkiem niezłe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zaratustra
+Przyjaciel
Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 9812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 19 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław/Nowa Ruda
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 5:36 pm Temat postu: |
|
W przypadku Pulp Fiction Tarantino szykował chyba 3 godzinny film... dialogi były dłuższe, nawiązania do filmów opisane (np. Dead Zone), i znacznie bardziej uwypuklone, Mia Wallance nawet opowiadała dowcip z The Good, the Ugly, the Bad: są dwa rodzaje ludzi... poza tym nieudane ostrzelanie Julesa i Vinceta nie nastąpiło pod koniec filmu... w ogóle fantastyczna lektura Za którą zresztą Tarantiono dostał Oskara (zakładam,że wielce przez niektórych szanowna komisja jednak scenariusze czyta, a nie tylko ogląda efekt na ekranie).
W Inglorious fantastycznie Tarantino wyszły sylwetki postaci, chyba najlepsze od czasu PF, Aldo Raine i Hans Lanza to potęga porównywalna z Julesem Winnfieldem czy "Białym" Larrym, naprawdę. Tylko o ile fenomen PF polegał na tym, że zajebistość była tam dawkowana w nieskończonych ilościach (praktycznie każda minuta filmu miała coś zajebistego, każdy dialog, każda scena, każda postać, że o konstrukcji filmu i genialnej robocie reżyserskiej nie wspomne). Innymi słowy zajebistości było tam w nadmiarze, czuło się wręcz przesyt, a potem przez to jak po zażyciu narkotyku niedosyt (PF widziałem chyba z 20 razy) o tyle IB jednak chciałoby się pociągnąć dalej, z przygód Bękartów i wybornego Landy chciałoby się zrobić serial z wielkim finałem w kinie - taki potencjał w tych postaciach siedział, że 160 minut oglądania to było zdecydowanie za mało... może to właśnie jest plus tego filmu, ja jednak uważam, że to jedyna rzecz do której mógłbym się przyczepić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Subterranean
Sahasrara
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 5934
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: POZNAŃ
|
Wysłany: Sob Sty 09, 2010 5:58 pm Temat postu: |
|
Tarantino ponoć planował dłuższy film.. napisał nawet scenariusz cały o samym lanzie (niby spinn off taki). Dla mnie IB to spore zaskoczenie in plus ubiegłego roku
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|